Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Kategorie: Wszystkie | Marysia | Muzyka | Zosia | Zosia i Marysia | inne | podróże | zdjęcia | życie
RSS

Muzyka

piątek, 23 kwietnia 2010

Tak mnie jeszcze naszło... To z jego ostatniej płyty, bardzo dobrej moim skromnym zdaniem. Wspominałam już kiedyś o Nicola Conte. "Like leaves in the wind" - rytmiczny, acis jazzowy utwór, do którego pasuje kieliszek czerwonego wina i papieros (niestety nie dla mnie :( ). A teledysk jak zawsze z klasą :)

 p.s. Nicola Conte, to ten pan grający na gitarze :) Musicie przyznać, że sporo ma uroku :)

Od wielu lat ten utwór jest w czołówce moich ulubionych "pościelowych" piosenek. Nie wiem czy sekret tkwi w zmysłowych, głebokich głosach tych panów, czy może w rytmie, który brzmi jak bicie serca, czy w tekście albo melodii. W każdym razie nieustannie mnie zachwyca i wprowadz w bardzo romantyczny nastrój... :)

Quincy Jones (plus kilku innych panów, w tym oczywiście Barry White) "Secret garden"

 

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Hipnotyzujący kawałek. Sprawdzę co tam jeszcze ciekawego ma ten pan... Andy Korg "I want you".

środa, 31 marca 2010

Niepewnie, powoli i nieśmiało odradza się we mnie uczucie, którego dawno nie było... Przytłoczone codziennością, zmęczeniem, problemami. Kiedyś zakochiwałam się w nim ciagle od nowa. Często. Dawno już tego nie czułam. Ale chyba... znów...

 

czwartek, 25 marca 2010

Coś tam łapię, w końcu przez rok męczyłam, się z buzią w ciup i różnymi łamańcami języka. Nawet te kilka słów śpiewanych razem z Dalidą (choć spiewam też kiepsko) brzmi tak seksownie! Ghrrr... A głos Alain Delon, kolana miękną!

Proszę Państwa, oto piosenka o tym, żeby przestał tylko gadać i przynosić czekoladki ;)

"Paroles, paroles" Dalida i Alain Delon

 

poniedziałek, 22 marca 2010

Uwielbiamy tańczyć do tej piosenki z Zosią - raz! dwa-trzy, raz! dwa-trzy. :)

czwartek, 25 lutego 2010

ani do pogody, ani do mojego nastroju, zmęczenia. Szukałam tej piosenki latami, zapomniałam wykonawcę, zapamiętałam tylko fajny rytm. Ile razy szalałam na parkiecie przy tych dźwiękach! Dużo, dużo wspomnień wiąże się z tą piosenką. Takie niby nic, ale dla mnie coś :)

 

środa, 04 listopada 2009

Kiedy ten utwór zdobywał popularność, ja przeżywałam swoje pierwsze miłości i rozczarowania na kolonii w Jadwisinie :) To było przed 7-mą klasą podstawówki, nie pamiętam już imienia tamtego chłopaka, ta pierwsza prawdziwa miłość miała przyjść w tym samym miejscu dopiero rok później. Pamiętam, że strasznie dumna byłam z kasety Wilków i strasznie chciałam, żeby ją włączyć na kolonijnej dyskotece (!). Niestety mój pomysł nie wszystkim przypadł do gustu (he he he, teraz wcale się nie dziwę, mało to dyskotekowy utwór :). I jeszcze jedna rzecz: przez długi czas nie mogłam dość, czy Gawliński śpiewa "odeszły" czy "wzeszły" :)

Wersja z MTV Unplugged jest piękna. Posłuchajcie...

 

sobota, 31 października 2009

Chciałam tylko przejrzeć co wspomnieć w kolejnym wpisie z tej serii, kiedy wpadło mi przez przypadek to video. Rok 1993, koncert "Bez prądu" Republiki. I nagle Grzegorz Ciechowski zapowiada nie znaną szerzej Kayah, która do tej pory śpiewala głównie w chórkach. Oddaje jej scenę, mikrofon i pozwala zaśpiewać jedną z moich jej ulubionych piosenek. Pięknie, przejmująco, jazzująco... "Mówili o mnie" Kayah.

 

Tym razem utwór, którym zaraziła mnie moja siostra: "Wild horses" wykonują Alicia Keys i Adam Levine. Oryginał to oczywiście The Rolling Stones, zupełnie inny klimat, ale ta wersja też ciekawa. Choć... chyba brakuje mi trochę pazura. W każdym razie w sam raz na dobranoc :)

 

 
1 , 2 , 3