Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Kategorie: Wszystkie | Marysia | Muzyka | Zosia | Zosia i Marysia | inne | podróże | zdjęcia | życie
RSS
środa, 30 września 2009
Nie chcę zabrzmieć patetycznie ani kreować się na specjalistę od historii (chociaż kiedyś byłam w tym naprawdę dobra), ale tak sobie myślę... Kiedyś Polska sięgała od morza do morza. Później jako jedyny chyba kraj w Europie zapewniała swobodę wyznawania każdej religii, była krajem tolerancji i mądrości. Zjednoczona unią z Litwą była potęgą. Jednak ani sukcesy militarne, ani polityczne, ani kultura, nic nie trwało wiecznie. Gdzie teraz jest Polska?
piątek, 25 września 2009
Jak każda mała dziewczynka (nie każda?) bawiłam się w dom. Miałam lalki - dzieci, wyimaginowanego męża, jakąś zastawę, inne rekwizyty albo samą wyobraźnię (od zawsze bujną ;). Czasami jeszcze mam wrażenie, że to nadal zabawa...
środa, 23 września 2009

Jak to jest? Jak jest na początku? Co dzieje się potem? Czy można utrzymać temperaturę uczuć, czy to rzeczywiście niemożliwe? Czy istnieje coś takiego jak wierność? Czego oczekuje mężczyzna, a czego potrzebuje kobieta? Nie, nie odpowiem na te pytania, skąd mam wiedzieć? Jedno wiem na pewno: gdyby ktoś kiedyś dla mnie napisał taką piosenkę, to żywcem poszłabym do nieba...

Eric Clapton, "Wonderful tonight", wersja koncertowa, najpiękniejsza chyba.

wtorek, 22 września 2009
Opowiem Wam jakie mam mądre dziecko. Bo że śliczna, to chyba widać na zdjęciach, jak je od czasu do czasu wrzucam, prawda? ;) Wiadomo, dla każdego rodzica jego dziecko jest naj, więc moja Zosia dla mnie też. A Marysia naj wśród dzieci w jej wieku oczywiście też :)
poniedziałek, 21 września 2009
Jest taki program, który bardzo lubię oglądać, ponieważ prowadząca umiejętnie pokazuje prawdziwe, szczere twarze swoich gości. Program nosi tytuł "W roli głównej", prowadzi go Magda Mołek, można obejrzec go na TVN Style. Dziś gościem byl Olivier Janiak.
piątek, 18 września 2009
Kilka domów dalej mieszka para - on jest Litwinem, ona Ukrainką. Mają dzieci w podobnym wieku - Samanta jest o 4 tygodnie starsza niż Zosia, a Adam o dwa miesiące młodszy od Marysi. Rozmawialismy z nimi kilka razy, zaprosili nas do siebie, więc wybralismy się do nich wczoraj. Byo miło, sympatycznie.
wtorek, 15 września 2009

Pamiętam kiedy dowiedziałam się o jego chorobie i pomyślałam sobie: "No tak... kogoś, kto tak pięknie zaśpiewał kiedyś już też nie będzie". Nie był moim idolem, nie powiem też, żebym specjalnie fascynowała się jego rolami filmowymi. Jednak ten jeden film, tak banalny, a jednak tyle razy obejrzany... i ten utwór. To na zawsze zostanie w mojej pamięci. Nie wiem co jest takiego w tym utworze, ale za każdym razem, kiedy go słyszę, zamykam oczy i odpływam. Za każdym razem wzrusza mnie durna piosenka... :)

To smutne że kolejne postacie odchodzą, a te nowe... no cóż, nikt nie zastąpi idoli naszej młodości. Z biegiem lat coraz trudniej w ogóle mieć idola.

Patrick Swayze, "She's like the wind". Prawda jak pięknie zaśpiewał?

 

Na fitness poszłam, nie dałam się. Powiem szczerze, że myślałam jednak, że jestem w lepszej formie... Po pół godziny ćwiczeń ledwo się na nogach trzymałam... Ale dziś nie mam nawet zakwasów, tylko lewa łydka boli jak po skurczu. I tak na fali nowego czuję, że potrzebuję zmiany.
piątek, 11 września 2009
Rozkoszuję się spokojnym wieczorem... Obejrzeliśmy z Kocurem film, a teraz oboje robimy swoje przed komputerami. Niedługo ja wezmę się za siebie - kąpiel, maseczka, piling, potem balsam...

Ostatnio nie mam czasu na dłuższe, sensowniejsze wpisy, ale podzielę się kolejnym utworem :)

Ricky Martin kojarzony jest przeważnie z latynoskimi przebojami typu "La vida loca" i kręceniem pośladkami (jaka szkoda, prawda panie?, że kręci dla panów!). Myślę, że nie wszyscy znają taką, liryczną i piękną, a przy tym naprawdę z klasą stronę Ricky'ego. Utwór był swojego czasu chyba dosyć popularny, nie wiem czy ze względu na piosenkarza, czy może raczej dzięki La Marie z Chambao. Chambao kocham od lat, a ten utwór ... Hmmm, zresztą proszę posłuchać. Acha, wszyscy mówią, że język francuski jest najbardziej zmysłowym i romantycznym na świecie. A co powiecie o hiszpańskim? Ja stawiałabym jednak na ten drugi...

 

 
1 , 2