Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Kategorie: Wszystkie | Marysia | Muzyka | Zosia | Zosia i Marysia | inne | podróże | zdjęcia | życie
RSS
niedziela, 29 listopada 2009
Wiadomo, to są moje córy, więc nie jestem obiektywna. Ale ten weekend minął nam pod znakiem różnych odwiedzin i obserwowałam moje dzieci w różnych sytuacjach, w różnych miejscach. Jestem z nich dumna, wprost pękam z dumy, szczególnie jeśli chodzi o Zośkę.
sobota, 28 listopada 2009
Notka powstała już ze dwa dni temu, ale się zniknęła. Tzn. pisałam i pisałam, a kiedy nacisnęłam "Publikuj", przeniosło mnie na stronę bloga bez zapisywania. Na powtórkę nie miałam już ani czasu, ani siły, ani ochoty. Dziś podejście numer dwa.
niedziela, 22 listopada 2009

Najnowsze zdjęcia :) Wystraszona Mania to mój faworyt, pekam ze śmiechu za każdym razem jak na nie spojrzę :) A Zosia, jak to kobietka, zmienna jest. Czasem słodka, czasami chłopczyca :)

 

23:08, zaba791
Link Komentarze (7) »
sobota, 21 listopada 2009
Ostatnio pełno filmów z dziećmi, nastolatkami. Pewnie wcale nie jest ich więcej, tylko ja większą uwagę na nie zwracam. "Antychrysta" oboje z Kocurem nie mogliśmy obejrzeć, bo scena w której malutkie dziecko wypada przez okno, bolała nas niemal fizycznie.
wtorek, 17 listopada 2009
Dawno nie pisałam o moich skarbach. W ogóle dawno nie pisałam, bo trudno mi znaleźć chwilę, żeby na spokojnie posiedzieć przed kompem. A poza tym wciągnęła mnie książka ("A girl with a dragon tattoo" Larssen'a) i każdą wolną chwilę poświęcam lekturze. Ale nie o tym chciałam pisać...
poniedziałek, 16 listopada 2009

...mi coś na Youtube. Ależ to niesamowite! Zobaczcie sami:

 

To, o ile się nie mylę, zwyciężczyni ukraińskiej wersji "Mam talent". Fantastyczny pomysł, historia, niewiarygodna technika, nastrój. Niby nic, a wzrusza... "Głupie" malowanie na piasku, prawda? 

13:03, zaba791 , inne
Link Komentarze (5) »
czwartek, 12 listopada 2009
Ten temat chodzi za mną od jakiegoś czasu. Skąd biorą się ludzie przekonani o własnej nieomylności? Ludzie, którym wydaje się, że jak przeczytali kilka książek, poszperali trochę w internecie i liznęli trochę studiów (zaczęli ze dwa kierunki, żadnego nie skończyli), to już są specjalistami w danym temacie?
środa, 11 listopada 2009
W sobote przyleciała Anne, moja koleżanka ze studiów. Poznałyśmy się chyba z 7 lat temu, w akademiku. Ona była na wymianie studenckiej na moje uczelni przez 4 miesiące. To był piękny, zwariowany okres. Potem jeszcze utrzymywałyśmy kontakt, ale w pewnym momencie się urwał. Jak wiele w moim życiu...
środa, 04 listopada 2009

Kiedy ten utwór zdobywał popularność, ja przeżywałam swoje pierwsze miłości i rozczarowania na kolonii w Jadwisinie :) To było przed 7-mą klasą podstawówki, nie pamiętam już imienia tamtego chłopaka, ta pierwsza prawdziwa miłość miała przyjść w tym samym miejscu dopiero rok później. Pamiętam, że strasznie dumna byłam z kasety Wilków i strasznie chciałam, żeby ją włączyć na kolonijnej dyskotece (!). Niestety mój pomysł nie wszystkim przypadł do gustu (he he he, teraz wcale się nie dziwę, mało to dyskotekowy utwór :). I jeszcze jedna rzecz: przez długi czas nie mogłam dość, czy Gawliński śpiewa "odeszły" czy "wzeszły" :)

Wersja z MTV Unplugged jest piękna. Posłuchajcie...

 

wtorek, 03 listopada 2009

 

W takim dziś refleksyjnym humorze byłam :)

Hmm...

Aaaaa, nuuudy!...

Niemal identyczne zdjęcie ma Zosia, w tym samym miejscu, nawet mina podobna :) Mania trochę grubsza, ale można dać się nabrać :)

A w Halloween Zosa udawała dynię. Zrobiła furorę wśród sąsiadów :)

Tutaj jeszcze nie wiedziała, że jak się przebierze i zrobi ładną minę, to dostanie duuużo cukierków :)

A tak poza tym polecam film "Zły duch". Francuska komedia, na której oboje z Kocurem płakaliśmy ze śmiechu. Teraz Kocurowi nie jest już do śmiechu, bo podejrzewa, że w jego najmłodszą córkę też wstąpił duch kogoś, kto ma z nim jakieś niezałatwione interesy. Mania jest aniołkiem, uśmiechnięta, płacze tylko kiedy głodna albo bardzo zmęczona. Kochane dziecko! Jednak tylko dla mamy. Kiedy tylko za mamą zamkną się drzwi (pojedzie na fitness jak wczoraj np.), w manię wstępuje ten zły duch. Wyje przeraźliwie, Kocur nie wie już co ma robić, nic nie pomaga. Wczoraj doprowadziła go na skraj załamania nerwowego. Kiedy ja wróciłam z zajęć, mała była już cała w uśmiechach. Nie pierwszy raz już nie uwierzyłabym Kocurowi, że ma z nią taie przeboje, gdybym nie słyszała tego przez telefon. Mała chyba jeszcze nie wyczaiała co to telefon i do czego służy. Kiedyś wieczorem po kąpieli, karmieniu i uśpieniu dziewczynek, pojechałam na chwilę do sklepu. Mania spała jak zabita. Ale kiedy tylko zamknęły się za mną drzwi, nie wiadomo dlaczego obudziła się i zaczęła koncert. Przestała tuż przed moim powrotem. Tak jest zawsze, dosłownie zawsze, jeśli gdzieś wyjdę. Przyznaj się, Kocurze, komu tak bardzo podpadłeś? ;)