Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Blog > Komentarze do wpisu

Optymistycznie.

Czwarty dzien tygodnia. Drugi pelny tydzien dojezdzania 80-pare kilometrow w jedna strone do pracy, wiec lekko padam na pysk, ale co tam. Po pracy Ikea - trzeba bylo w koncu lozko dla pani Dzidki kupic, bo jutro w nocy przyjezdza. Mam nadzieje, ze teraz juz gdzies tam pedzi do nas ze swoim psem i jutro zawita w nasze progi. Lozko kupilam, materac tez. Niestety zapomnialam o tych drewienkach, na ktorych sie potem materac kladzie... a co tam, jutro znowu mialam pojechac, po szafe tym razem, to wezme. Przy okazji jeszcze pewnie kilka koniecznie potrzebnych rzeczy, Ikea tak ma!

No i news dnia: K sie w cholere wyprowadzil. Tzn. zabral kosmetyki, zostawil cala reszte i syf, ale na noc juz dzisiaj nie przyjezdza. Trzymajcie kciuki, zeby to juz tak naprawde i na pewno bylo! Do trzech razy sztuka, nie? Dziewczynki? Zosia rano juz pytala, czy tata dzisiaj wyjezdza, ale bardziej zeby stwierdzic fakt, niz z emocjami. Mani sie wieczorem przypomnialo, kazala mi do niego dzwonic, ale nawet lezki nie uronila. Radosne sa, usmiechniete. Nie odczuja specjalnie jego nieobeznosci, bo i tak z nimi czasu nie spedzal. A jesli odczuja to przez to, ze w domu bedzie spokojniej.

Przyczepil sie do mnie taki jeden... Trzy lata temu go poznalam, w trakcie slawetnej rozprawy w Small Claims Court o murek. Pozniej raz sie na lunch spotkalismy, odzywal sie co kilka miesiecy na komunikatorach, ale czasami takie glodne kawalki sypal, ze przewaznie kazalam mu isc pobiegac. Odezwal sie znowu w wakacje i tak sobie pisalismy co kilka dni. Wczoraj pyta, czy mam chwilke wieczorem i czy nie chce sie spotkac. Oczywiscie najchetniej, zebym do niego przyjechala. Zadzieram kiece i lece! Spotkalismy sie na godzine w restauracji, ja wypilam herbate, on czekolade, nogi mi zmarzly. Facet 41 lat na karku, dobre stanowisko,  pewny siebie, a taki biedny zestresowany byl!!! Ale przyznam, ze okazalo sie, ze jak te glupie gadki wylaczy, to naprawde fajny facet! Rozmieszyl mnie kilka razy, opowiedzial mi o tacie (zdiagnozowano u niego chorobe, na ktora powoli umiera, wiec staraja sie spelnic jego marzenia - a to lot szybowcem, a to samochodem wyscigowym, a to jakis rejs...), bylo naprawde przyjemnie! I od wczoraj mysli o mnie ciagle, zasypuje mnie stosem pytan o moje oczekiwania wzgledem faceta (a teraz mam juz liste przygotowana, latwo nie bedzie!), pisze mi o swoich, i ogolnie rozpoczal intensywna kampanie marketingowa swojej skromnej osoby. Na koniec dnia jeszcze poszedl krew oddac... Mysle, ze robi to ze wzgledu na darmowa czekolade, ale on sie wypiera :) Ja jeszcze rozwodu nie mam, maz dzisiaj sie wyprowadzil, a ten juz umowe niemal chce ze mna spisywac! Spotkac sie w sobote. Spotkac to sie chetnie spotkam, ale na pewno nie u niego w domu! Moj drogi panie, takie masz szczescie, ze kolejny facet po moim mezu, to juz sie bedzie musial niezle postarac! Lista wymagan jest dluga i moze kilka punktow na niej teoretycznie zaliczyles, ale duzo jeszcze zostalo :)

A tak w ogole, to mam dobry humor :) Bo dziewczynki przyjely wyprowadzke K z ulga chyba, niemal taka, jak ja. Beda wreszcie wiedzialy na czym stoja, a ja powoli powoli ustabilizuje jeszcze to nasze zycie :) I bedzie fajnie :)

czwartek, 25 września 2014, zaba791

Polecane wpisy

  • Nowy Rok rozpoczety z impetem...

    Tryskam ostatnio energia, ciagle usmiechnieta, rozesmiana. Barman w barze nazwal mnie "Smiley", zwracajac na mnie uwage wszystkich przy barze, zachwycajac sie,

  • 2014 vs. 2015

    2014 rok: podjelam decyzje o rozwodzie. Co wiecej, tym razem bylam konsekwentna - zlozylam pozew. 18go listopada odbyla sie rozprawa w Plocku. Trwala okolo pol

  • Co mnie boli?

    Z humorem ostatnio kiepsko. Tylko w pracy, gdzie moge sie oderwac od problemow osobistych, jest dobrze. Nowa szefowa na razie super, pierwszy tydzien za nami i

Komentarze
2014/09/26 00:40:38
pewnie, ze bedzie!
a nadzieja ma kolor zielony :)
trzymam kciuki z calych sil, za Ciebie i za dziewczynki /z tego, co pamietam, to jakis rok mlodsze od moich ;) i za pania Dzidke z psem. ulozy sie.
a jak sie juz ulozy, to sie zjawie z butelka wina albo i dwiema. co z tego ,ze sie nie znamy ;)
pozdrawiam ze wsi
z Dunmore East
-
2014/09/26 11:48:21
Super! Ciesze sie razem z Toba. Coreczki odetchna, Ty tez. No i moze wykrakalam w poprzednim komentarzu; facet sam sie znalazl :))) Sciskam Cie mocno! :)
-
2014/09/26 13:41:32
Ukryta, wpadaj nawet ze skrzynka wina! Albo po prostu wpadaj, a ja zalatwie skrzynke ;) Nocowac jest gdzie! :)
-
2014/09/26 13:42:44
Agusiu, za szybko zeby cos stwierdzic, ale przyznam , ze sie chlop stara :) Ja nie mam cisnienia, ale kto wie? Na razie mam tyle rzeczy na glowie, ze srednio mam dla niego czas! :) sciskam mocno!
-
2014/09/26 13:51:05
Ukryta, mamy do siebie tylko 185 km! wlasnie sprawdzilam na mapie :)