Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Blog > Komentarze do wpisu

Nowe zycie.

I tak powoli zaczyna sie moje nowe zycie. Czekam na termin rozprawy, nie wiem ile to potrwa, ale odwrotu juz nie ma. W tym roku powinnam byc juz rozwiedziona. K ma sie niedlugo wyprowadzic, czeka kiedy zwolni sie miejsce po jego koledze, ktory szuka innego mieszkania. 27go wrzesnia z Polski przylatuje pani, ktora z nami zamieszka - pani Dzidka :)  Zajmie sie dziecmi jak opiekunka, ktora normalnie i tak mam, pomoze mi w prowadzeniu domu. Taka trzecia babcia dla dziewczynek. Finansowo podolam (bede placila mniej, nize opiekunce, ale plus mieszkanie i wyzywienie), bede czula sie bezpieczniej i bede miala wiecej swobody - bede mogla nawet zaszalec i wyjsc sobie w weekend! Ale to jeszcze troche czasu...

W pracy 15go wrzesnia zaczynam prace na nowym stanowisku. Szybko to sie potoczylo, uslyszalam o pozycji, aplikowalam, z 65 kandydatow wybrali na pierwsza rozmowe 7, miala byc jeszcze druga, ale zaproponowali mi stanowisko. I zaczynam. Nowy produkt, ktorego jeszcze w Europie nie mielismy, wiec wazne jak cholera i wszyscy o tym mowia. Bedzie wyzwanie, wiec to, co tygryski lubia najbardziej.

K od wczoraj sie z kims spotyka. Znowu pofrunal na randke. I na zdrowie, super! Moze sie nie stoczy, moze jeszcze bedzie szczesliwy, ale przede wszystkim da mi spokoj. Jedno tylko mnie smuci - bedzie mial gdzies dzieci. Teraz nawet sie z nimi nie pozegnal, Mania za nim wybiegla, ale chcial jak najszybciej jechac sobie... No taki tata, co poradzic. Szkoda mi dzieci. One przezywaja bardzo, od dwoch tygodni sa nie do zniesienia, wszystko na nie, zlosc, krzyki, placz. Rozumiem i powinnam cierpliwie to znosic, ale mi tez nie jest latwo, wiec roznie z ta cierpliwoscia jest...

Jednak i tak widze juz zmiany - jestem spokojniejsza, radosna, mam duzo wiecej energii. Zaczelam znowu cwiczyc, widze juz efekty, dzisiaj na luzie weszlam w spodnie, ktore do tej pory byly baaardzo obcisle, a na gorze wychodzil mi muffinek ;) a teraz jest super.

Rozmawialam z moja mama - widze, ze sie przejmuje, ale zaczyna wierzyc w to, ze bede jeszcze szczesliwa. Ciagle sie zastanawia jak ja moglam tak dlugo wytrzymac. Sama nie wiem. Ale teraz juz do przodu. I chociaz sa gorsze dni (albo gorsze 3 dni), to ogolnie jest dobrze. Maly flirt z 26-latkiem tez pomagal, ale sie skonczyl (gadanie tylko, i tak, ten z imprezy wtedy :), ale na zwiazek nie jestem gotowa. Flirt to co innego, ale po miesiacu gadania to troche przestaje byc flirt. Bezpieczniej tak :)

niedziela, 24 sierpnia 2014, zaba791

Polecane wpisy

  • Nowy Rok rozpoczety z impetem...

    Tryskam ostatnio energia, ciagle usmiechnieta, rozesmiana. Barman w barze nazwal mnie "Smiley", zwracajac na mnie uwage wszystkich przy barze, zachwycajac sie,

  • 2014 vs. 2015

    2014 rok: podjelam decyzje o rozwodzie. Co wiecej, tym razem bylam konsekwentna - zlozylam pozew. 18go listopada odbyla sie rozprawa w Plocku. Trwala okolo pol

  • Protection order.

    K wyprowadzil sie dokladnie dwa tygodnie temu. Podobno go oszukali z mieszkaniem, stracil mieszkanie, nie mial sie gdzie podziac, wiec wyladowal u swojej Kasi.

Komentarze
2014/08/25 11:35:56
Ogolnie calkiem dobrze to wyglada i super! Szczegoly to drobiazgi, zmienia sie. Sciskam Ce mocno :)
-
2014/09/05 21:34:26
Szkoda, ze ojciec sie na dzieci wyopna, ale z drugiej strony - nie bedziesz musiala z nim o nie walczyc w sadzie.
-
2014/09/13 23:30:48
Widzę, że sporo się u Ciebie zmieniło. Jeśli pozwolisz, rozejrzę się tutaj troszeczkę.
-
2014/09/13 23:34:59
Fiiki, ale przeciez on je tak bardzo kocha! Sa dla niego takie wazne! Potrafi mowic, ale jak przychodzi do czynow, to wyglada to juz zupelnie inaczej... Szkoda slow.
-
2014/09/13 23:35:23
Justyno, zapraszam! :)
-
2014/09/13 23:35:45
Agus, dla Ciebie tez mocne usciski!