Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Blog > Komentarze do wpisu

Pochwalę się, a co!

Opowiem Wam jakie mam mądre dziecko. Bo że śliczna, to chyba widać na zdjęciach, jak je od czasu do czasu wrzucam, prawda? ;) Wiadomo, dla każdego rodzica jego dziecko jest naj, więc moja Zosia dla mnie też. A Marysia naj wśród dzieci w jej wieku oczywiście też :)

Zosia uwielbia książeczki odkąd pamiętam. Przed snem jest obowiązkowe czytanie (to obowiązek taty), ale w ciągu dnia, o dowolnej porze również. Z tych książeczek bardzo dużo się uczy. Ostatnio kupiłam jej "My first 100 words" i się zaczęło. Słownik wymawianych przez nią wyrazów nie jest może jeszcze aż tak imponujący (mama, tata, Zosia, Piper, sis na siotrę, car, kwiaty, ptaki, teeth na zęby, sisi na siusiu i wszystkie pokrewne, baby, tak, nie, doggy, oko, więcej nie pamiętam w tej chwili), ale do słów dochodzą dźwięki, czyli krowa to muu, kotek to niau (nie miau, tylko niau właśnie), kaczka to ka ka, lew to ryczenie, konik to odgłos języczkiem (paszczą ;), myszka to pi pi pi. Zosia pokazuje oko, nos, buzię, żeby, uszy, włosy, ręce, nóżki, brzuszek, plecki, pępek, pupę, a ostatnio nauczyła się z książeczki właśnie paluszki (fingers). A na obrazkach to już szaleje zupełnie: zwierzątka rozpoznaje i pokazuje paluszkiem, dzieci małe, kwiatky, ptaki, lampę, łóżko, szczoteczkę do żębów (i mówi przy tym teeth pokazując na ząbki właśnie). Dużo tego jest, mogłabym wymieniać i wymieniać. I pomyśleć, że brzdąc ma dopiero 20 miesięcy! Rozumie już większość z tego, co się do niej mówi, czasami tylko udaje, że nie wie o co chodzi. Podaje mi chusteczki, pieluszkę, kocy, smoczek dla Marysi. Buja Marysię w bujaczku, zabawia grzechotkami, przytula, całuje, mówi "Ciii!" kiedy siostra śpi albo płacze. Tak się niesamowicie rozwinęła, nie wiem kiedy nawet. Czasami codziennie uczy się nowych słów. Takie mamy mądre dziecko. To chyba trochę więcej niż przeciętna w jej wieku, prawda? :)

A Marysia z kolei silna niesamowicie, próbuje nam siadać i przewracać się na brzuszek. Oglądanie świata na leżąco dawno już jej się znudziło niestety. A poza tym jest takim kochanym, spokojnym, radosnym dzieckiem... Nic, tylko całować i przytulać :)

No to się pochwaliłam, a co! ;)

wtorek, 22 września 2009, zaba791

Polecane wpisy

  • Kim będzie moja córka?

    Może piosenkarką? Wzięła dziś szczebelek z łóżeczka Marysi (taki ruchomy, który akurat wyjęliśmy), nałożyła na niego drewniane kółko i trzymała jak mikrofon, śp

  • Jestem dumna.

    Wiadomo, to są moje córy, więc nie jestem obiektywna. Ale ten weekend minął nam pod znakiem różnych odwiedzin i obserwowałam moje dzieci w różnych sytuacjach, w

  • Moje dziewczynki.

    Dawno nie pisałam o moich skarbach. W ogóle dawno nie pisałam, bo trudno mi znaleźć chwilę, żeby na spokojnie posiedzieć przed kompem. A poza tym wciągnęła mnie

Komentarze
2009/09/22 16:55:24
Warto sie chwalic, bo masz takie dwie cudowne corcie!:)))
Usciski.
-
2009/09/22 17:02:22
dziękuję Aguś :) moja mama mówiła zawsze, kiedy same się chwaliłyśmy (tzn. moje siostry albo ja): "Mamo, chwalą nas!" :) ale co tam! ściskam mocno!
-
2009/09/22 20:11:24
To gratuluję tak zdolnych dziewczynek:)
-
2009/09/22 22:28:48
Dziękuję Kasiu :) A Twoje też przecież słodkie i zdolne :) wyściskaj je od nas :)