|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wkurw.Przepraszam, klnę ostatnio jak szewc. Ale nie znajduję innych słów na opisanie tego, co fundują nam lokatorzy, psia ich mać.
Petra zawinęła dziś dzieci, jak to zwykle ona, wykorzystując je jako tarczę i poszła płakać do Treshold. To organizacja zajmująca się mediacją pomiędzy lokatorami i landlordami. Poszła płakać, że im prąd i wodę wyłączyliśmy, że nie ma nawet jak dziecku mleka zrobić. Kiedyś miałabym wyrzuty sumienia, źle bym się z tym czuła. Ale już nie. Nie mam już ani miękkiego serca, ani twardej dupy. Straszy nas sądem, bo to nielegalne, co zrobiliśmy. Przepraszam, musiałam zapłacić ich rachunek za prąd za ostatnie dwa miesiące, nie mam pieniędzy, a mam jeszcze sponsorować im kolejny miesiąz może? Niedługo się stąd wyprowadzą, zostawią mnie bez depozytu, z którego mogłabym sobie ewentualnie odliczyć zaległe rachunki, z bałaganem i problemami, a ja mam im teraz jeszcze prąd właczyć? Niedoczekanie! Nie mam pieniędzy ani żeby płacić ich zaległe rachunki, ani przyszłe. Ona ma pieniądze, zarabia regularnie, ale nie płacą. Dlaczego niby ja mam za nich płacić? O nie, niech mnie poda do sądu. Gra niewarta świeczki, sama o tym dobrze wie. Ale niech mnie nie straszy, bo ja im mogę dopiero problemów narobić. Poszłam do niego, bo ona jeszcze tam siedzi i płacze w tej instytucji, i nawrzeszczalam na niego, Na nikogo obcego jeszcze nigdy tak nie nawrzeszczałam, z nikim obcym tak jeszcze nigdy nie rozmawiałam. Powiedziałam, że mają wy&%%($, no wynisoć się stąd, mają dwa dni. Albo mi wszystko zapłacą, albo wynocha! I nich mnie jego żona nie straszy, bo ja dopiero moge im problemów narobić! Nigdy w życiu czegoś takiego nie zrobiłam, ale jesli ona tak będzie ze mną pogrywała, to ja doniosę na nich do tax office (pracują oboje nie wykazując tego, będą mieli przerąbane jak się urząd do nich dobierze), napiszę też do socjala, że nie wykazują dochodów i moge zapomnieć o jakiejkolwiek pomocy, o domu z socjala. Mają więcej do stracenia. Niech nas podadząd do sądu, proszę bardzo! Droga wolna. Boże, ale jestem wściekła! Już dawno nikt mnie tak nie wkurzył. Co ja piszę, przepraszam, nikt mnie tak nie wkurwił już od lat. Nawet Marcin. nawet Kocur. Ja też mam dwoje dzieci do wykarmienia i to jest dla mnie najważniejsze. I nie chcę już wysłuchiwać, że on bardzo chce zapłacić, że jego przyjaciel possibly przyjedzie wieczorem i odda mu pieniądze. Nie interesuje mnie to. Kocur się sprawdza, wspiera mnie bardzo, uspokaja. On z nimi wczesniej rozmawiał, myslałam, że może zbyt stanowczy był, ale nie. Teraz jednak ja porozmawiałam i nie pozwolę sobie w kaszę dmuchać. Już nie. I pomyśleć, że jak tu przyszli płacząc, to chciałam im pomóc, bo mi ich szkoda było. Ech, jaki ten człowiek głupi... czwartek, 30 lipca 2009, zaba791
Komentarze
e.liza
2009/07/30 23:25:26
jestem z Toba a raczej z Wami, nie moge sie doczekac dobrych wiesci-tzn ze domek jest juz pusty a depozyt starczyl na pokrycie rachunkow i szkod... (chyba mam tu dzis 50 wejsc ;) )
|