Nie ma to jak zaczynac od poczatku, z niezlym bagazem doswiadczen!
Blog > Komentarze do wpisu

Zosia.

Urodziła się wczoraj, w niedzielne południe (no, 3 minuty po), w piękny słoneczny dzień, w sali nr 7. Ważyła 2,99 kg, pełna ilość punktów.

Wszystko zaczęło się o 4 nad ranem, kiedy odeszły mi wody płodowe. Potem dołączyły skórcze, rozwarcie i zostałam od razu skierowana na salę porodową. 8 godzin, podwójne znieczulenie (zawsze myślałam, że jestem odporna na ból, ale tym razem okazało się, że albo nie jestem odporna, albo ból był zbyt duży), jednak sam poró trwał... 15 minut. Położna kazała przeć, żeby główka dziecka się pojawiła, więc jak się skupiłam, to tak bardzo, że mała cała wyskoczyła jak żaba :) Zdrowa, śliczna (oczywiście dla nas...), silna.

Pierwszy kontakt z dzieckiem, kiedy położyli mi ją na piersim ciepłą, jeszcze brudną, prosto z mojego wnętrza... tego się nie da opisać. Wtedy nie miałam łez w oczach, zbyt zmęczona i szczęśliwa. Dopiero dzisiaj rano dotarło do mnie co się wczoraj stało - podarowałam światu ten mały cud. Teraz jestem wzruszona. Kiedy na nią patrzę, kiedy ją wącham, słyszę jej oddech, przytulam... nic nie może się z tym równać. Nie ma piękniejszej rzeczy na świecie.

W związku z tym, że mała jest taka cudowna, a mama nie potrzebowała żadnej interwencji lekarskiej (nacinania ani zszywania), już dzisiaj wypisano nas do domu. Spędziłyśmy więc w szpitalu niewiele ponad dobę. Zosia skończła pierwszy dzień swojego życia jeszcze tam. Ale jesteśmy już w komplecie w domu. Czego można chcieć więcej?

poniedziałek, 28 stycznia 2008, zaba791

Polecane wpisy

  • Zosia - samosia.

    Bardzo samodzielne nam dziecko rośnie. Ubiera się już sama - skarpetki, majteczki, bluzezka, spodnie, czasami trzeba pomóc z zaplątanym rękawem. Zęby myje sama,

  • Wzrusza mnie...

    ...kiedy Zosia podbiega do płaczącej Marysi i przytula ją, całuje. Kiedy szuka zabawki, żeby rozweselić siostrę. Kiedy budzą się rano, albo z popołudniowej drze

  • Buzi!

    Wczoraj wieczorem w kąpieli, Zosia nagle uparła się, że chce bawić się zasłoną do prysznica. Kocur powiedział stanowczo "nie!" i nie ulegał krzykom i

Komentarze
2008/01/28 19:21:49
Bardzo sie ciesze , gratualcje dla Was , dziekuje ze napisalas , myslalam o Was , caluje i przytulam :)))
-
2008/01/28 20:48:36
dziękujemy Aguś :) zmęczona, trochę obolała, ale szczęśliwa :) napiszę więcej w najbliższych dniach :)
-
2008/01/28 22:53:39
Wiem , kochana , wiem , jak to jest po i bede zagladala , duzo szczescia i radosci i calusy posylam :)
-
2008/01/29 15:30:42
A to ci nowina :) Serdecznie wam gratuluję!!!!!
-
2008/01/30 19:57:37
cudownie!!! :**
-
2008/08/01 11:59:21
..... :)))))))